(...)Piosenka to skrót. Krótkie spięcie, trzy, cztery minuty, w których musi coś zaiskrzyć... jak nie zaiskrzy, to koniec... Na początku szalonych i wspaniałych lat osiemdziesiątych razem z Romualdem Lipko i Andrzejem Mogielnickim udało nam się przygotować taki repertuar, który zelektryzował ludzi. Wtedy chyba w powietrzu było dużo elektryczności... Potem przyszły następne płyty...
Zawsze chętnie wracam do śpiewania, nawet po dłuższej przerwie. Podchodzę do tego równie poważnie jak do działań aktorskich, może nawet z większa tremą... Jedno wiem: nigdy nie chciałbym, żeby ktoś powiedział, że jestem najlepszą piosenkarką wśród aktorek i najlepszą aktorką wśród piosenkarek
Izabela Trojanowska
Dyskografia
Galeria