Gabriel Fleszar - Niespokojny

"Niespokojny" utrzymany w pop-rockowej stylistyce debiutancki album Gabriela Fleszara. Producentem płyty jest Sławomir Sokołowski. Na płycie znajdują się kompozycje Gabriela Fleszara, Sławomira Sokołowskiego i Karola Kusa. Teksty napisali: Gabriel Fleszar, Aldona Dąbrowska i Karol Kus.

Gabtiel Fleszat - Niespokojny
  • Icon 01
    Niespokojny
  • Icon 01
    Niespokojny 2
  • Icon 01
    Pełnia
  • Icon 01
    Voice of Poland

Kroplą deszczu

1.Tak to ja – widzisz bywa tak W zimnym deszczu posłusznie moknę Za rogiem człowiek – on to lepiej zna Co znaczy czekać – on tu dłużej moknie Wpisany w los milczenia łyk Zapisany wierszem Poetą mistrz – a błaznem ja Z datą wczorajszego dnia

Ref. Kroplą deszczu namaluję cię A potem długo sam – sam w to nie uwierzę Kroplą deszczu spłynie twoja twarz W tej kropli będę ja – i z sobą mnie zabierzesz

2.Tak to ja – moim sługą deszcz Wielkich powstań i upadków mężem Mrocznych pieśni zapisanych nut Swoich marzeń otępiałym więźniem Tak to ja – a przy mnie twoja twarz

Ref. Kroplą deszczu namaluję cię A potem długo sam – sam w to nie uwierzę Kroplą deszczu spłynie twoja twarz W tej kropli będę ja – i z sobą mnie zabierzesz

Wpisany w los milczenia łyk Zapisany wierszem Poetą mistrz – a błaznem ja

Z datą wczorajszego dnia

Ref. Kroplą deszczu namaluję cię A potem długo sam – sam w to nie uwierzę Kroplą deszczu spłynie twoja twarz W tej kropli będę ja – i z sobą mnie zabierzesz Kroplą deszczu namaluję cię A potem długo sam – sam w to nie uwierzę Kroplą deszczu spłynie twoja twarz W tej kropli będę ja – i z sobą mnie zabierzesz

Tam będę ja – i z sobą mnie zabierzesz

Tam będę ja - i z sobą mnie zabierzesz

muz. Sławomir Sokołowski

słowa: Aldona Dąbrowska

Niespokojny

Nieprzytomnie odkrywam kołdrę Wstawiam wodę i Nastawiam się na dobry dzień Za oknem wciąż niezmiennie Ta sama miejska nuta brzmi Przechodnie przewijają się Tak trudno zapomnieć Zapomnieć i być Naiwnym jak kiedyś Gdy chciało się śnić Kolejny raz zignorować czas Noc, niespokojny sen Ogarnia mnie, odkrywam co to jest Noc i z szyby jasnej ćmy Spłukuje deszcz, odkrywam co to jest

Piąta rano, noc nieprzespaną Przepisuję w wers Z nadzieją myślę krojąc chleb A może ten niepokój, co krąży wokół Pójdzie precz, odkryję w końcu jak to jest

Jak łatwo zapomnieć Zapomnieć i być Naiwnym jak kiedyś Gdy chciało się śnić Kolejny raz zignorować czas Noc, niespokojny sen... Jak łatwo zapomnieć Zapomnieć i być Naiwnym jak kiedyś Gdy chciało się śnić Kolejny raz zignorować czas Noc jak niespokojny sen Ogarnia niespokojnie

Bilet do nieba

1. Krawędzią dnia Na przekór własnym pragnieniom – idę sam By znaleźć ślad Bez celów, przyczyn – ot tak Z rąk wypada – kończy ostatni lot Nasz bilet do nieba Teraz tylko cichy szept Tak, nie – kobieto przeciesz wiesz

Ref. Ty wiesz co naprawdę myślę – ty wiesz Czujesz jak ja Twój lęk pod powieką zgaśnie Zły cień – zniknie, schowa się gdzieś A strach pomieszany z czynem – nie liczy się nic Ty wiesz – ja tu wołam, krzyczę Gdy gdzieś obok mnie – zapadasz w ciszę

2.Krawędzią dnia Na przekór zwykłym pragnieniom – idę tak Chcę znaleźć ślad – otwartych, nagich warg Zrąk wypada – kończy samotny lot Nasz bilet do nieba Chyba nie wyjadę stąd Tak, chcę, zostanę – dobrze wiesz

Ref. Ty wiesz co naprawdę myślę – ty wiesz Czujesz jak ja Twój lęk pod powieką zgaśnie Zły cień – zniknie, schowa się gdzieś A strach pomieszany z czynem – nie liczy się nic Ty wiesz – ja tu wołam, krzyczę Gdy gdzieś obok mnie – zapadasz w ciszę

Tylko my – nie liczy się nic Tylko my

Ref. Ty wiesz co naprawdę myślę – ty wiesz Czujesz jak ja Twój lęk pod powieką zgaśnie Zły cień – zniknie, schowa się gdzieś A strach pomieszany z czynem – nie liczy się nic Ty wiesz – ja tu wołam, krzyczę Gdy gdzieś obok mnie – zapadasz w ciszę Wszechświat został za drzwiami – tylko my Nasz bilet do nieba – tylko my – tylko my

muz: Sławomir Sokołowski

sł: Aldona Dąbrowska

Twoje ja

Kraina szczęścia Ta od zawsze pożądana - słodko śpi Drzemie w nas W krainie szczęścia Wolny od szarości dnia, od zwykłych spraw Wolny tak

To czego chcesz Co jeszcze masz To spokojny sen - to Twoja twarz Twoje "ja" To, czego chcesz - co nadal masz - Coś jeszcze w Tobie gra Twoja twarz - Twoje "Ja" Budzisz się rano Na milczenia zimnym dnie układasz los Czujesz to, Ty to wiesz Tak najzwyczajniej - Popijając zimną kawę - tracisz czas Ty to znasz To czego chcesz... I zanim zgubisz sny Zanim stracisz to, co masz Krainy szczęścia łyk - to krainy szczęścia smak Poczujesz jeszcze, jeszcze raz Krainy szczęścia smak To czego chcesz...

Kiedy zrozumiem

Budzę noc i sam już nie wiem A sztucznych masek martwy ból Nadzieja walczy z moim cieniem Zanim wiara w nieskończoność W czarny piach zamieni dom

Zanim zgubię coś po drodze Zanim stracę duszy sens Nim zgasną światła w niepogodzie Zanim stanę nad przepaścia W głośny krzyk zamienię noc, zamienię ją Kiedy będę mógł zrozumieć Zrobię ten następny krok Kiedy znikne w szarykm tłumie Zanim stane nad przepaścią W głośny krzyk zamienie noc, zamienię ją Jestem burzą, wiatrem, cieniem, Tym, co czujesz, myślisz, wiesz W trudnych chwilach ukojeniem Nagle ktoś przerywa ciszę "Sorry" - zamykamy bar Kiedy będę...

Do chmur

Próbowałem i znów Zamieniłem się w ból Próbowałem choć znów Nie miałem szans Ja nie mogę tak żyć Ja nie moge tak być Na tym świecie co wciąż Zabiera nam... nas Chciałem wierzyć i trwać Chciałem pokonać strach Teraz wiem już, że tak Po prostu jest Wszędzie potykam sie O gniew, kłamstwo i krew Teraz wiem już, że znów Łudziłem się

Chcę wzbić się do chmur Nie widzieć łez, pokonać ból Próbowałem i znów Zamieniłem sie w ból Próbowałem choć znów Nie miałem szans Wszędzie potykam sie O gniew, kłamstwo i krew Teraz wiem już, że znów Łudziłem się... Chcę...

Dopóki chcesz

Tak wiem - na pamięć znam Wyrok Twój - za stracony czas - ze mną Chcesz znów - szybko wyjść tylko Ta noc - zamknęła wszystkie drzwi Nim odejdziesz stąd ze słońcem we włosach Może warto by!

Dopóki chcesz - przed siebie schodami w dół - kolejny raz dopóki wiesz - że nie wiesz to ucieczka dusz przed niebem dopóki chcesz - przed siebie schodami w dół - kolejny raz dopóki wiesz - że nie wiesz to ucieczka dusz przed niebem Chcesz rzuć - kamieniem zdań obraz Twój - w oczach moich ścian -patrzy bez słów - jeszcze wyjść tylko ta noc - zamknęła wszystkie drzwi nim odejdziesz stąd ze słońcem we włosach może warto by... Dopóki...

Książę Małych Spraw

Twój mały pałac płonie, To zwykły dramat, nie obejrzy się nikt, Gdyby król z tronu spadł, i zmienił się świat, Nowy numer pierwszą stronę już ma.Gdy gaśnie słońce twoje, To szary temat, i nie dziwi się nikt, Gdyby król z tronu spadł, i zmienił się świat, Szklany ekran dobrze program swój zna. Samotny książę od małych spraw.

Gdy mały pałac płonie, To jest Twój dramat, i przeżyjesz go sam, Nowy król z tronu spadł, nie zmienił się świat, W szarym tłumie idziesz sam, tak jak ja. Samotny książę od małych spraw.

Niby nic swoje prawa ma, Tak jak my chce pokonać strach - jak my. Niby nic swoje prawa ma, Tak jak my chce pokonać strach - by żyć jak my.

Gdy mały pałac płonie, To jest Twój dramat, i przeżyjesz go sam, Nowy król z tronu spadł, nie zmienił się świat, W szarym tłumie idziesz sam, tak jak ja. Samotny książę od małych spraw.

Niby nic swoje prawa ma, Tak jak my chce pokonać strach - jak my. Niby nic swoje prawa ma, Tak jak my chce pokonać strach - by żyć jak my.

Twój mały pałac płonie... x4

Białe noce

Kiedy znów przyjdzie chłodny świt Nie pozwól mu wejść Nie pozwól mi wyjść Może dotyk między nami śpi od lat W białe noce cisza gra W oddechów słodkim szepcie W białe noce będzie żal Uwierzyć, że odejdziesz Kiedy już przyjdą gorzkie dni Nie pozwól im wejść Nie pozwól mi wyjść Anioł stróż między nami śpi bez słów W białe noce...

Noce białe jak my, niewinne tak Za oknem tańczy wiatr Noce białe jak my, niewinne tak A wokół cisza gra Kiedy strach nie pozwala żyć Nie pozwól mu wejść Nie pozwól mi wyjść Anioł stróż między nami śpi bez słów W białe noce... Noce białe jak my...

Kiedy przyjdzie chłodny dzień Nie pozwól mu do środka wejść Niech za oknem tańczy wiatr Dopóki cisza gra W białe noce będzie żal Uwierzyć, że odejdziesz W białe noce cisza gra W oddechów słodkim szepcie Noce białe jak my...

Zatrzymaj Mnie Proszę

Taki bezruch, ciemność-tli się samotny papieros Bez powodu tak nagle stanął czas Nie, nie mówmy O tym, czego dawno w nas nie ma Zmieńmy temat -już niezmienimy nas

Zatrzymaj mnie proszę Jeszcze czas-na przebaczeń znak Nie pozwól zapomnieć Co w nas jest-będzie wiecznie trwać (nie wiem gdzie ty, gdzie ja nie wiem gdzie Ty gdzie ja)

Kawa stygnie Czekam na słowo-jak wody łyk W twoich oczach okno-za oknem świat Najważniejsze-bez siebie odnaleźć siebie Każdy pójdzie teraz do swoich gwiazd

Zatrzymaj mnie proszę

Nie wiem, gdzie Ty, gdzie ja...